W branży gospodarki odpadami zapanował dawno niewidziany optymizm. Wszystko wygląda na to, że bieżący rok będzie dla polskiego recyklingu przełomowy. Dzięki wprowadzeniu od października bieżącego roku systemu kaucyjnego, przyśpieszenia prac związanych z Rozszerzoną Odpowiedzialnością Producenta oraz rozpoczęciem selektywnej zbiórki odpadów tekstylnych i budowlanych, Polska przestanie być płatnikiem gigantycznych kar, wynikających z unijnych przepisów, takich jak plasic levy.
Od 2021 z powodu naliczonych należności wynikających z unijnych przepisów Polska zapłaciła w sumie prawie 9 mld złotych. W samym 2024 kary wynosiły łącznie ponad 2 mld. Dodatkowo, według wyliczeń Stowarzyszenia „Polski Recykling”, tylko w ubiegłym roku nasza gospodarka straciła ponad 0,5 mln ton cennego surowca, który mógł zostać wykorzystany ponownie. Wspomniane kary nadal są naliczane, ale przełomową wiadomością dla rodzimego rynku jest to, że dzięki proponowanym zmianom ten licznik się zatrzyma.
Polska w 2022 roku osiągnęła 41-procentowy poziom recykingu odpadów opakowaniowych z tworzyw sztucznych i jest to dotychczasowy rekord. Rok 2025 może faktycznie być przełomowy, ponieważ oprócz planowanego systemu kaucyjnego, przyjęta i wdrożona została selektywna zbiórka odpadów tekstylnych i budowlanych. Polska intensyfikuje też prace nad sprawiedliwym systemem ROP. Po wielu latach recyklingowej ciszy mamy szansę na przełom – tłumaczy Anna Larsson, dyrektor ds. wdrażania modeli GOZ w Reloop Platform.
Dobre informacje dla branży zbiegły się z obchodzonym 18 Marca światowym Dniem Recyklingu. To doskonała do przeanalizowania co sprawiło, że polski recykling musiał znaleźć się w tym miejscu? Kluczowym w tym kontekście jest pokazanie, jakie są aktualne wyzwania, stojące przed polskim rynkiem recyklingu i jak w rozwoju tej dziedziny gospodarki wyglądamy na tle innych krajów Unii Europejskiej. Globalnie bieżącym trendem w gospodarce odpadami są wdrożenia mające na celu osiągnięcie Gospodarki Obiegu Zamkniętego, takie jak europejski Zielony Ład.
Z czym zatem mierzymy się w Polsce i jak blisko jesteśmy wdrożenia Gospodarki Obiegu Zamkniętego? W tej chwili na ostatniej prostej znajdują się prace wdrożeniowe systemu kaucyjnego oraz debatowana jest ostateczna forma ROP. To elementy, które przybliżają polską gospodarkę odpadami do założeń GOZ.
Rozszerzona odpowiedzialność producentów to strategia ochrony środowiska polegająca na obciążeniu wprowadzających na rynek opakowania lub produkty odpowiedzialnością finansową za poużytkową fazę życia tych produktów lub opakowań. Koncept ROP został sformułowany przez prof. Thomasa Lindhqvista i jest obowiązującym obecnie w Europie modelem finansowania zbiórki i gospodarki opakowaniami, zużytego sprzętu elektronicznego i elektrycznego oraz baterii i akumulatorów.
Polska gospodarka na co dzień traci bardzo dużo z powodu braku wdrożenia zasad ROP, to wysoce niekorzystne na wielu poziomach. Brak reformy doprowadza do sytuacji, w której to mieszkańcy ponoszą koszty gospodarowania odpadami opakowaniowymi a plastic levy obciąża poważnie budżety państwa. To niespotykane nie tylko w krajach Europy Zachodniej, ale także w całej Unii Europejskiej. Proceder ten uniemożliwia budowę Gospodarki Obiegu Zamkniętego, czyli m.in przetwarzanie odpadów w wartościowe surowce czy tworzenie w Polsce zielonych miejsc pracy- dodaje Anna Larsson.
Innym projektem przybliżającym Polskę do GOZ jest system kaucyjny. Funkcjonuje on z sukcesami aż w 17 krajach europejskich, z kolei ROP wprowadzona jest całej UE, z wyjątkiem Polski. Kaucja na opakowania po produktach wprowadzona jest w kraju od października br. W ocenie ekspertów ze Stowarzyszenia „Polski Recyking” sam system kaucyjny jest niewystarczający i nieskuteczny bez jednoczesnego wprowadzania przepisów ROP, które odpowiedzialność finansową za wprowadzanie opakowania i ich zagospodarowanie przenoszą na producentów.
Wprowadzenie systemu kaucyjnego i ROP to już nie tylko potrzeba w Polsce, ale praktycznie obowiązek. Jeśli chcemy poważnie myśleć o Gospodarce Obiegu Zamkniętego, to są kluczowe rozwiązania na drodze do osiągnięcia tego celu. Niestety, z różnych przyczyn prace nad projektami się przedłużają. Bez wsparcia legislacyjnego nie będziemy w stanie przetworzyć większej ilości tworzyw sztucznych niż ma to miejsce aktualnie – tłumaczy prezes Stowarzyszenia „Polski Recykling”.
Źródło – Plast Echo nr marcowy 2025

